Bludiode.com – egzotyczna i niedostępna w Europie elektronika na wyciągnięcie ręki

Wpis ten dedykuję wszystkim posiadającym dwa telefony komórkowe – z różnych powodów (dwie prace, jeden służbowy a drugi prywatny itp.).

Karta SIM duża na Samsung Galaxy S5Niestety należę do grona tych osób i całe lata dzień w dzień targałem ze sobą dwa telefony zazwyczaj schowane w obu kieszeniach spodni. O zdrowotności tego rozwiązania wolę nie myśleć 🙂

Oczywiście mam świadomość, że od lat dostępne są na rynku różnej maści telefony i smartfony na 2 nawet 3 karty SIM. Niestety do tej pory takowe „cudeńka” były raczej średnio zaawansowane technicznie. Odnosiłem wrażenie, że producenci traktują potrzeby ludzi z dwoma numerami telefonicznymi po macoszemu.

Niestety jestem gadżeciarzem i lubię nowinki techniczne – tym samym moje wielokrotne podchody pod wszelkiej maści DUOSów (Samsung swego czasu wiódł prym w dwukartowcach, stąd pozwalam sobie nazywać to ich brandem tak jak potocznie na buty sportowe w Polsce mówimy „adidasy”) zawsze kończyły się niepowodzeniem. Od lat rozpieszczał mniej najpierw iPhone a potem kolejne generacje Samsungów Galaxy i nie byłem w stanie przesiąść się na jakiś prostszy model – mimo przyjemnej wizji 2 kart sim w jednym aparacie.

Kontynuując przydługawy wstęp – w listopadzie przy okazji delegacji do Sopotu i wolnego wieczoru w pokoju hotelowym postanowiłem mając nagle sporo wolnego czasu (czytaj całą noc) poszukać nowego smartfona dla mojej lubej (suszyła mi o to głowę dobry miesiąc :)). Po gruntownej lekturze wybór ponownie padł na kolejną generację Samsunga. Przy tej okazji w mych myślach powrócił temat flagowca na 2 karty SIM. Już nad ranem ucieszony podjęciem decyzji zakupowej (dotyczącej telefonu dla mojej lubej) z ciekawości wpisałem w wyszukiwarce frazę „s6 edge dual sim” licząc raczej na szybkie położenie się spać bo na pewno nic nie znajdę 🙂

Samsung Galaxy S6 Edge+ DUOS

Samsung Galaxy S6 Edge+ DUOS

No i tyle ze spania, ponieważ moim oczom ukazał się najnowszy smartfon Samsunga z obsługą 2 kart SIM! Co prawda cena nie była zbytnio zachęcająca, jednakże kliknąłem dalej… Chyba wreszcie znalazłem świetnego smartfona obsługującego 2 karty SIM.

Nie wiem nawet kiedy zaświtało słońce – d0 rana szperałem w sieci w poszukiwaniu  informacji na temat tego modelu oraz co ważniejsze firmy, która go oferowała – Bluediode.com

Idąc za opisem z ich stron oferują elektronikę, której nie ma w Polsce czy nawet Europie. W wielu przypadkach modele egzotyczne, czasem naprawdę dziwaczne a w wielu przypadkach poprostu wzbogacone o funkcje niedostępne

KRS spółki Bluediode stan. na 29.12.2015r.

KRS spółki Bluediode stan. na 29.12.2015r.

w Europie (jak np. dwie karty SIM). Bludiode je ściąga i w razie „tfu tfu” awarii ogarniają serwis w trakcie trwania gwarancji.  Kuszącym wydawały się informacje mówiące o wysyłce z Polski i szybkiej realizacji, co jak potem się okazało nie do końca było prawdą (ale o tym za chwilę).

Po długich (jak na mnie) namysłach kolejnego dnia podjąłem decyzję – CHCĘ GO MIEĆ 🙂 Przebrnąłem przez niezbyt ciekawą wizualnie stronę ich sklepu internetowego (design przypomina mi trochę azjatyckie sklepy internetowe, które mnie osobiście nie bardzo podchodzą wizualnie). Zrobiłem małe rozeznanie nt. właściciela sklepu – firmy Bluediode sp. z o.o.: wg. KRS jest to mała firma z jednoosobowym Zarządem, z najniższym możliwym kapitałem zakładowym i to nie pokrytym, jednakże działająca już rok na rynku i łapiąca sporo pozytywnych komentarzy w sieci nt. sprzedawanych urządzeń. Tak naprawdę jedynym powtarzającym się minusem (również na allegro, gdzie też handlują) było narzekanie Klientów, że dostawa zazwyczaj się przedłużała.

Nie czekając długo napisałem do nich skąd jest wysyłka i jaki czas realizacji. Odpowiedź przyszła szybko:

Urządzenia każdorazowo sprowadzamy z terytorium Hong-Kongu do Wrocławia, a potem wysyłamy do klienta ? czas oczekiwania jest taki jak podany na karcie przedmiotu ? ok. 10 dni roboczych, czyli mniej więcej 2 tygodnie.

Czyli  wysyłka z Polski jest tylko teoretyczna, bo towar nie idzie z ich magazynu w Polsce tylko z Hong-Kongu i to zahaczając o ich  siedzibę we Wrocławiu (ze względów podatkowo – logistycznych) skąd dopiero wyślą paczkę do mnie. Takie małe kłamstewko, bo do tej pory przyzwyczajony byłem że wysyłka z Polski oznacza, że firma ma towar fizycznie na stanie i wysyła w ciągu max kilku dni. Ale OK ? mailowo poinformowali jak wygląda proces zakupowy, więc jestem już świadom, że do 14 dni muszę poczekać.

Zamawiam… I czekam 14 dni, o których mnie uprzedzono. Dwa tygodnie minęły i cisza: ani informacji o opóźnieniu ani kuriera z paczką. Piszę więc do nich kolejnego maila i dostaje odpowiedź:

Tak, faktycznie termin minął, jednak to są terminy orientacyjne, dlatego że tylko mniej więcej możemy przewidzieć czas przelotu samolotu z dostawą i odprawy celnej.

Czemu w poprzednich mailach, ani na karcie produktu nie piszą, że to terminy orientacyjne? 14 dni temu przed zakupem powiedziano, że czas realizacji mieści się w 14 dniach kalendarzowych. Tak też im napisałem, na co po chwili dostałem odpowiedź:

(…)Dostawy tych urządzeń spodziewamy się w ten czwartek – piątek i tego samego dnia urządzenie wysyłamy do Pana.

Odpisałem, że w tej sytuacji liczę na rabat, skoro termin tak się przedłuża. Zaproponowano mi 50 zł, co przy kwocie zamówienia wydawałoby się być trochę mało. Ale OK, nie marudzę, przecież zaraz będę miał mój wymarzony smartfon 🙂

Oczywiście ani w czwartek ani w piątek, o których była mowa nic do mnie nie doszło. Kolejny tydzień, kolejne maile i powoli zacząłem się denerwować, czy ten telefon w ogóle dojdzie i czy ktoś nie próbują mnie oszukać wydłużając w nieskończoność termin dostawy. W tym miejscu należy się pochwała, że odpowiedzi mailowe przychodziły bardzo szybko co trochę koiło moje zszargane nerwy.

Kolejne maile, opóźnienie się powiększa i w końcu dzień przed wigilią dostaję paczkę z firmy Bludiode (przyszła równiutki miesiąc od zakupu, czyli termin przekroczony dwukrotnie!).

Mała dygresja odnośnie sposobu pakowania – na szybko, ale jak najbardziej OK. Duża koperta bąbelkowa wsadzona w foliopak firmy kurierskiej i zawinięta taśmą. Do pełni szczęścia brakuje tylko naklejki OSTROŻNIE SZKŁO, tak w razie czego. Mimo jej braku zawartość doszła w stanie nienaruszonym. Plus za nierozcięte plomby na pudełku SAMSUNGA – rzeczywiście telefon był nowy i nieodpakowywany.

Odpakowuję paczkę, już prawie witam się z gąską 🙂 Prawie, bo w opakowaniu jest inny kolor telefonu niż zamawiałem (zamówiłem czarny, za co trzeba było dopłacić okrągłą sumkę a w przesyłce jest srebrny smartfon). Ciśnienie mi się podniosło. Nie dość, że czekałem miesiąc na paczkę to jeszcze otrzymałem telefon w innym kolorze. Naskrobałem maila w tej sprawie (pewnie z racji 23 grudnia tym razem odpowiedź szybko nie przyszła). Po kilku godzinach postanowiłem zadzwonić do nich. Odzywa się automat po czym łączy mnie z Panią z obsługi, która o dziwo od razu kojarzy o co chodzi po moim nazwisku (czyli mail przeczytany, ale nikt nie raczył odpisać). Pani przeprosiła mnie i obiecała zadzwonić w ciągu max 20 minut bo szef na chwilę wyszedł (a on musi podjąć decyzję co teraz). Niestety nikt nie oddzwonił przez kolejne 4 godziny. Oddzwaniam ponownie, znowu przebijam się przez wysłuchanie niezbyt udolnego automatu i tym razem odbiera sam Pan Prezes (tak się przedstawia). Pan niestety nie był tak miły jak jego pracownica. Radośnie stwierdził, że koleżanka zapomniała mu przekazać że dzwoniłem i pisałem. Potwierdził, że wiedzą o innym kolorze, ale stwierdzili, że lepiej mi wysłać inny model niż nie wysłać niczego. A tak w ogóle to kupując tego typu urządzenie powinienem liczyć się z tym, że może być inne bo przecież taki jest rynek światowy smartfonów, że nigdy nie wiesz na co trafisz. Tymi  stwierdzeniami mnie rozwalił na łopatki –  medalu za obsługi Klienta to Pan raczej nie dostanie Panie Prezesie…

Mówiąc szczerze nerwy zaczęły mi znowu puszczać: zero choćby przepraszam no i tyko dwie propozycje:

  1. zwracam na swój koszt telefon a oni mi pieniądze,
  2. zwracają mi różnicę w cenie między srebrnym a czarnym.

Aby zakończyć temat zapytałem czy dobrze rozumiem, że otrzymam zwrot różnicy plus to 50 zł, które miało być zadośćuczynieniem za opóźnienie? Pan szef miał oddzwonić albo odpisać mailowo jak policzy, co też po jakimś czasie uczynił proponując zwrot różnicy w cenie pomiędzy dwoma kolorami. Wcześniej zaproponowany rabat za opóźnienie zniknął 🙁 Szczęśliwie choć ton wypowiedzi pisemnej był o zgoła inny od rozmowy w realu:

W ramach zaistniałej sytuacji proponuję rabat w wysokości ***zł w całości na otrzymane przez Pana urządzenie, lub zwrot urządzenia i całkowitą anulację zamówienia oraz zwrot kosztów. Mogę też ew. zaproponować wersję bez modułu WCDMA (na USA) w cenie ***zł. Przepraszam za kłopot, niestety te urządzenia bardzo ciężko zdobyć, a rynek zmienia się każdego dnia bo smartphone to bardzo dynamiczna dziedzina handlu?

Szkoda mojego zdrowia – nie będę się kłócił o 50 zł. Niestety za obsługę Klienta dostają ode mnie jedynkę! Ja na ich miejscu nie wycofywałbym się z poprzednich ustaleń skoro najpierw dali ciała z czasem realizacji zamówienia a potem wysyłaniem innego modelu aparatu. No ale cóż – widać muszą się jeszcze sporo nauczyć…

Reasumując – sam smartfon jest naprawdę rewelacyjny (mimo innego koloru :)) i wreszcie nie muszę korzystać z dwóch urządzeń na raz, jednakże sposób realizacji zamówienia przez sklep bludiode.com pozostawia sporo do życzenia. Pomysł na firmę mieli świetny wypełniając niszę na rynku, jednakże jeszcze sporo nauki przed nimi.

P.S. Oby nic się w nim popsuło, bo jak reklamacja będzie podobna do zamawiania to już się boję 🙂

P.S. 2: Kolor srebrny jest również zacny – gorzej by było jakby mi wysłali różowy 🙂

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii RTV/AGD i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.