Klient pozwał do sądu moją firmę – co dalej…

W życiu każdego e-przedsiębiorcy nadejdzie w końcu taki dzień, w którym otrzymamy polecony z sądu – z pozwem sądowym w środku. Mała dygresja – przy tej okazji nie wiem czy miałem szczęście czy po prostu Grupa Pocztowa, która zastąpiła Pocztę Polską w dostarczaniu przesyłek sądowych polepszyła swoją jakość – jak dla mnie działają bez zarzutu. W skrzynce pocztowej zastałem awizo – przesyłka sądowa do odbioru w najbliższym punkcie InPost, którym notabene był kiosk z gazetami. Mówiąc szczerze mnie osobiście to nie przeszkadza – na poczcie wiecznie stoję w kolejkach a tutaj wydanie listu od ręki, miła uśmiechnięta Pani sprawdziła mnie z dowodu i wydała list z sądu przy okazji zbierając ode mnie 3 podpisy

Wracając jednak do sedna sprawy – po otwarciu koperty z Sądu moim oczom ukazała się spora liczba kartek w postaci:

  • pozwu sądowego;
  • załączników do pozwu (Klientka dostarczyła potwierdzenie wpłaty oraz część naszej korespondencji mailowej);
  • nakazu zapłaty.

Klientka w pozwie wystąpiła o zwrot pieniędzy za zwrócony towar (wcześniej opisałem sytuację co zrobić jeśli zwracany przez Klienta towar jest uszkodzony). Oprócz kwoty za zwracany towar oczywiście zażądała również zwrotu kosztów sądowych. Nie ma co się od razu stresować i denerwować – emocje nie sprzyjają rozwiązaniu takiej sytuacji, stąd najpierw przeczytałem wszystko na gorąco (jeszcze w samochodzie przed kioskiem InPostu) i z powrotem podszedłem do tematu dopiero wieczorem – siedząc wygodnie na kanapie przed telewizorem 😉 Dokładnie przewertowałem o co mnie Klientka pozywa oraz jej opis jak wyglądała transakcja. Klientka posłużyła się pomocą radcy prawnego, którego dane również są w pozwie – to ważne, bo w odpowiedzi na pozew należy również podać dane osoby reprezentującej Powoda.

Jak podejść do tego tematu?  Wyjścia jak zwykle są dwa:

  1. Jeśli uważamy, ze Klientka ma racje wpłacamy pieniądze i zapominamy o sprawie;
  2. Jeśli natomiast uważamy, ze nie ma racji (tak było w moim przypadku) musimy napisać odpowiedź na pozew i sprzeciw do nakazu zapłaty.

Co ważne – brak odpowiedzi lub nie zmieszczenie się z odpowiedzią w podanym w pozwie terminie oznacza uprawomocnienie się nakazu zapłaty i komornik może nam ściągnąć zasądzone pieniądze (włącznie z kosztami procesowymi) z naszych dochodów. Stąd warto nie zwlekać z odpowiedzią i w miarę szybko naszykować pismo zwrotne do sądu.

Sporo czasu zajęło mi skompletowanie wszystkich dowodów w postaci chociażby korespondencji mailowej z Klientką, zdjęć uszkodzeń zwracanego towaru, potwierdzenia przelewu i wszelkich innych rzeczy, które świadczą o mojej niewinności. Wszystkie te dowody będą załącznikami, więc od razu warto ją skatalogować i zrobić spis załączników, który dołączamy do naszej odpowiedzi na pozew. To bardzo ważne, aby Sąd nie musiał się domyślać o co nam chodziło w naszej wypowiedzi.

Formularz sprzeciwu do nakazu zapłaty SP5

Formularz sprzeciwu do nakazu zapłaty SP5

Odpowiedź na pozew najlepiej przygotować na odpowiednim formularzu, jaki można ściągnąć ze strony Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Sprawiedliwości. Niektóre Sądy akceptują odpowiedź w formie zwykłego pisma jakie przygotujemy np. w WORDZie, ale część Sądów wymaga tego właśnie formularza – lepiej przygotować swoją odpowiedź właśnie na nim, w przeciwnym razie sąd wezwie nas do uzupełnienia braków w postaci ponownego wysłania odpowiedzi na stosownym formularzu (tak właśnie mnie się przydarzyło w tej sprawie).  Ja użyłem formularza SP5 z ww. strony.

Wypełniając ten formularz zwróćmy uwagę na każdy podpunkt, aby wpisać tam właściwe dane. Najmniejszy błąd może zaowocować wezwaniem do usunięcia braków, co przedłuży czas rozpatrzenia i naraża na na niepotrzebne nerwy (co to znowu za przesyłka z sądu).

Poniżej opis pół w ww. formularzu zgłoszenia sprzeciwu:

 1. Sąd, do którego są składane sprzeciw lub zarzuty – tutaj wpisać sąd, z którego przyszła od nas przesyłka z pozwem.

2. Sygnatura akt – każdy pozew jest opatrzony indywidualnym numerem zwanym sygnaturą akt.

3. Dane pozwanych składających sprzeciw (zarzuty) – w moim przypadku pozwanym (czyli ja) jest jedna osoba, w pozostałych rubrykach gdzie nie wpisujemy nic wpiszmy po prostu wielokrotność litery X – również tam gdzie widnieje zapis niepotrzebne skreślić – zamiast skreślania iksujemy.

4. Czy wymieniono wszystkich pozwanych składających sprzeciw (zarzuty)? – w mojej sytuacji jestem jedynym pozwanym, więc zaznaczam tak.

5.1. Strona powodowa – tutaj wpisujemy całkowite dane osoby/firmy, która nas pozwała. W rubryce 5.1 wpisujemy również osobę reprezentującą (jeśli ktoś korzysta z prawnika) – wyglądałoby to wtedy tak:

Katarzyna Kowalska
ul. Piotrkowska 1111
00-000 Warszawa

zastępowana przez r. pr. Katarzyna Nowak, Rogowska 1111, 99-999 Warszawa

6. Zakres zaskarżenia nakazu lub wyroku zaocznego – w moim przypadku była to całość – tzn., nie zgadzałem się z całością, jednakże jeśli uważasz, ze w pewnej części Powód ma rację a tylko w części się nie zgadzasz – trzeba to tutaj wpisać.

7. Zarzuty i wnioski pozwanego – ja zacząłem od zdania:

Wnoszę sprzeciw do wydanego nakazu zapłaty oraz o oddalenie powództwa w całości i dopuszczenie dowodów:

W tym miejscu wypunktowałem wszystkie zgromadzone przeze mnie dowody jak np. korespondencja z Klientką, zdjęcia uszkodzonego towaru, potwierdzenie dostarczenia przesyłki itp.

8. Żądanie zwrotu kosztów procesu – w związku z tym, że wnoszę sprzeciw do wydanego nakazu zapłaty oraz o oddalenie powództwa w całości nie chcę również ponosić kosztów sądowych, zawarłem w tym miejscu zdanie:

Wnoszę o zasądzenie kosztów procesu według norm przypisanych.

Dla chętnych eksploracji tematu kosztów procesu polecam ten artykuł.

9. Uzasadnienie – to bardzo ważny punkt tego formularza. W tm miejscu musimy rzeczowo opisać dlaczego uważamy, ze powództwo powinno być oddalone. Warto wypunktować po kolei całe zajście wpisując konkretne daty i potwierdzając każdy punkt odpowiednim dowodem (później wypiszemy je szerzej jako załączniki).

10. Wnioski dowodowe – Jeden po drugim wypisujemy zgromadzone przez nas dowody – czyli tak jak wspomniałem wcześniej korespondencja z Klientem, zdjęcia uszkodzeń, potwierdzenie odebrania towaru, potwierdzenie przelewu itp. Najpierw w pierwszej kolumnie wpisujemy „Nazwę zgłaszanego dowodu”, np: wiadomość email z dnia 15.04.2013r. do Powódki z informacją o tym i tym a w kolumnie obok o nazwie „Fakt podlegający stwierdzeniu” opisujemy co ten dowód wnosi do sprawy, np.: wiadomość informująca Klientkę, ze wysłany towar był uszkodzony.

11. Czy powyżej zgłoszono wszystkie dowody? – ja wpisałem tak, ponieważ nie mam więcej dowodów w sprawie prócz wymienionych w punkcie 10tym.

12. Załączniki – w tym miejscu wpisujemy wcześniej przygotowany spis załączników – chronologicznie numer załącznika i opis co przedstawia. W moim wypadku było to tożsame z dowodami. Oprócz tego dopiszmy ile sztuk odpisu sprzeciwu dołączyliśmy, wszelkie pełnomocnictwa (np. jeśli reprezentuje nas prawnik) bądź jakiekolwiek inne rzeczy, które chwielibyście dołączyć do naszej odpowiedzi.

13. Imię i nazwisko oraz podpis – tego chyba tłumaczyć nie trzeba, podobnie zresztą jak punktu 14. Data.

Wypełniony formularz czytamy jeszcze przed wydrukowaniem – czy nie ma jakiejś literówki czy innych błędów, potem drukujemy, czytelnie podpisujemy i wysyłamy do Sądu wraz z wydrukowanymi dowodami i załącznikami.

Ważne – wysyłając jakąkolwiek korespondencje do Sądu korzystajmy z przesyłki rejestrowanej (poleconej) wraz z potwierdzeniem odbioru – to taka mała karteczka (na poczcie nazywa się to ZWROTNE POTWIERDZENIE ODBIORU i jest koloru żółtego), która wróci do nas po kilku/kilkunastu dniach od momentu odebrania przez Kancelarię Sądu. To jest dla nas dowód, że Sąd przesyłkę otrzymał w konkretnym terminie (będzie tam wbita pieczęć z datą). Tą zwrotkę warto przechowywać w swoim archiwum przez najbliższe lata.

Powyższy opis jest tylko moją propozycją jak ugryźć temat pozwu sądowego złożonego wobec nas, nie jestem prawnikiem i nie gwarantuję Ci niczego – chciałem się jedynie podzielić moimi odczuciami i poszukiwaniami – ja spędziłem kilka zarwanych nocek aby to wszystko się dowiedzieć, stąd dzielę się swoimi doświadczeniami aby inni nie musieli nad tym tyle czasu ślęczeć 😉 Pamiętajmy również, że wysłana przez nas odpowiedź i sprzeciw do nakazu zapłaty wcale nie oznacza wygranej, jeśli Sąd przyjmie nasza odpowiedź cofnie nakaz zapłaty i przekaże sprawę do dalszego rozpatrzenia.

Życząc Wam powodzenia zachęcam tym samym do tego, aby każdą sytuację gruntowanie przemyśleć, czasem lepiej być stratnym kilkadziesiąt/kilkaset złotych i mieć święty spokój niż sądzić się z krnąbrnym Klientem – taka moja refleksja patrząc ile już czasu straciłem nad tą sprawą…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo a zakupy na odległość i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.